Płyny do spryskiwaczy BP

Nie zawierają trującego dla człowieka metanolu

Drogi czy tani, czyści szyby lepiej lub gorzej – to najczęstsze kryteria wyboru płynu do spryskiwaczy.

O czym nie wiemy, dopóki nie sprawdzimy opisu na etykiecie? Wiele dostępnych na rynku płynów do spryskiwaczy zawiera niebezpieczny dla człowieka metanol. Jak często kupując płyn sprawdzamy czy ma on piktogramy - czyli ostrzeżenia przed wypiciem, wydychaniem oparów, kontaktem ze skórą? Czy zadajemy sobie pytanie kupując tani płyn czy jest on bezpieczny? 
Płyny z trującym dla człowieka metanolem są tańsze, bo znacznie tańszy jest metanol używany w zastępstwie alkoholu etylowego. Ale czy świadomie decydujemy się, kosztem oszczędności, na wdychanie oparów metanolu, które - wg prawa i opisu etykiety - też są trujące? 

BP apeluje: kupując płyn upewnijmy się – czytając etykietę – czy nie zawiera składników szkodliwych dla zdrowia i życia zarówno kierowców, jak i pasażerów samochodu i świadomie wybierajmy produkt. 
Płyn do spryskiwaczy jest jednym z płynów eksploatacyjnych, którego jakości poświęca się stosunkowo mało uwagi. Tymczasem ma on ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa jazdy. Brudne szyby znacznie ograniczają widoczność, a ta wpływa na szybkość reakcji kierowcy, a co za tym idzie bezpieczeństwo jazdy. O tym, jak tragiczne mogą być konsekwencje słabej widoczności na drodze, nikogo przekonywać nie trzeba. 

Wybierając płyn, poza kryterium – zimowy czy letni – kierowcy kierują się zwykle zapachem i ceną. Niewiele uwagi poświęcają dokładnemu zapoznaniu się z etykietą, na której powinny znajdować się informacje dotyczące składników płynu, a także ostrzeżenia dotyczące ewentualnych zagrożeń wynikających z jego stosowania . 

O tym, jak wygląda pełen zakres zapisów o zagrożeniach i bezpieczeństwie ustala producent, gdyż tylko on zna skład płynu i konsekwencje jego stosowania. 

 Zgodnie z przepisami, to producent odpowiada za swój produkt, my klasyfikując mieszaninę i tworząc kartę charakterystyki oraz opisy do etykiety, opieramy się na danych (zakres stężeń i skład produktu), które dostajemy od producenta. Oczywiście wykorzystujemy opisane w odpowiednich przepisach kryteria klasyfikacji. A wg prawa metanol jest toksyczny - także jego opary. - mówi dr Tomasz Gendek z firmy THETA Doradztwo Techniczne przygotowującej karty charakterystyki produktu. 

Tani, ale czy bezpieczny?

Wydaje nam się, ze z płynem mamy tylko krótkotrwały kontakt podczas jego wlewania do zbiorniczka w samochodzie i nie jest to nic niebezpiecznego. Czy aby na pewno? 

Czy jesteśmy świadomi, że nalewając płyn z zawartością metanolu już powyżej 3% w składzie powinniśmy stosować rękawice ochronne i odzież chroniąca twarz i oczy? Produkt działa szkodliwie w kontakcie ze skórą a w przypadku płynu z wartością powyżej 20% metanolu w składzie, kontakt taki wręcz jest toksyczny. Wynika to z tego, że metanol bardzo łatwo wchłania się do organizmu poprzez skórę. 

Kolejne szkodliwe działanie metanolu następuje w wyniku jego wdychania. Co więc dzieje się z oparami metanolu, które wlotem powietrza przedostają się do wnętrza auta? Wlot powietrza w niemal wszystkich samochodach znajduje się przy przedniej szybie. Większość samochodów wyposażona jest wprawdzie w filtry przeciwpyłowe, które chronią przed przedostawaniem się do wnętrza pojazdu niechcianych cząstek np. kurz, sadza, drobinki ścierane z okładzin hamulcowych i opon. Jednakże jadąc samochodem w zimie przy włączonym ogrzewaniu i zamkniętych oknach czujemy zapach płynu. Wraz z nim wdychamy min. opary alkoholu, który jest jednym ze składników. W płynie zimowym alkohol zabezpiecza produkt przed zamarzaniem i wspomaga zmywanie brudu. Jego udział w produkcie zimowym może wynosić nawet w granicach 30-35%. Aby zapach alkoholu nie był uciążliwy producenci starają się go tak dobrać, aby był przyjemny i nie drażnił kierowcy. 

Skąd to nagłe zainteresowanie producentów toksycznym metanolem?

Produkując płyn na bazie lub z domieszką metanolu, można sporo zaoszczędzić. 

– Wszystko jest kwestią kosztów – komentuje Mirosław Połeć z firmy Mateus. – Kilogram metanolu to dokładnie połowa ceny kilograma etanolu. Używając do produkcji metanol finalnie dostaje się tani produkt. Ponadto metanol jest mniej zapachowy niż etanol. Można, więc jeszcze zaoszczędzić na kompozycji zapachowej. Paradoksalnie płyny z dużym udziałem metanolu często mają przyjemniejszy zapach niż produkty na bazie alkoholu etylowego i ze względu na zapach są wyżej oceniane niż te na alkoholu etylowy. Jedyny mankament, jaki posiadają jest to, że trują. 

Zgodnie z prawem

Do 2010 roku w Polsce obowiązywał – wydany w 2004 roku przez ministerstwo gospodarki, a zgodny z postulatami wielu toksykologów – zakaz używania alkoholu metylowego do produkcji chemii gospodarczej, w tym płynów do spryskiwaczy. Zakaz ten zniesiono, ponieważ wymagało tego dostosowanie polskiego prawa do unijnych regulacji. W lipcu bieżącego roku, w związku z licznymi przypadkami zatruć alkoholem metylowym, w mediach pojawiły się artykuły mówiące o planach polskiego ministerstwa zdrowia, które zbiera potrzebne dane, aby wystąpić do resortu gospodarki o rozporządzenie zakazujące wprowadzania do dystrybucji alkoholu metylowego. Aby mogło ono obowiązywać konieczne będzie ustanowienie takiego przepisu dla całej Unii. 

Odpowiedzialność producenta - Płyny do spryskiwaczy BP nie zawierają w ogóle trującego dla człowieka metanolu

 Bezpieczne zimowe płyny do spryskiwaczy to te, które nie zawierają szkodliwego dla zdrowia metanolu. Metanol jest silnie trującym dla człowieka związkiem organicznym. W skrajnych przypadkach płyny zawierające metanol mogą powodować bardzo poważne konsekwencje zdrowotne – mówi Mirosław Połeć z firmy MATEUS, dystrybutora płynów wielu marek. – Warto pamiętać, że metanol jest mniej zapachowy niż etanol , dlatego też jest szczególnie niebezpieczny, gdyż bardzo trudno wykryć jego obecność. 

Do niedawna wszystkie płyny eksploatacyjne podlegały obowiązkowej certyfikacji na znak bezpieczeństwa „B”. Po zmianach z 2010 r. certyfikacja nie jest już obowiązkowa, a odpowiedzialność, za jakość produktu scedowano na producentów, dystrybutorów i punkty sprzedaży. Oczywiście, renomowani producenci poddają siebie i swoje produkty dobrowolnej certyfikacji, aby się uwiarygodnić na rynku. 

– Na etykietach płynów do spryskiwaczy sprzedawanych na naszych stacjach klient znajdzie pełną informację na temat jego składników. W tym najważniejszą – nasze płyny nie zawierają metanolu – mówi Marzena Maurek, Kierownik d.s. Produktu w BP Europa SE, Oddział w Polsce – Zależy nam, aby nasi klienci korzystali tylko z bezpiecznych płynów. Z tego powodu namawiamy wszystkich, by z uwagą czytali etykiety i świadomie wybierali produkt. Zgodnie z przepisami to na producentach i dystrybutorach ciąży obowiązek informowania o składzie produktu, oraz konsekwencjach kontaktu z nim poprzez wdychanie czy też kontakt ze skóra. BP wraz z producentami i dystrybutorami bezpiecznych płynów do spryskiwaczy apeluje, więc - czytajmy etykiety, kupujmy płyn wiedząc, co zawiera składzie i w jakich ilościach. W końcu, jeśli czujemy zapach płynu w kabinie, to znaczy, że docierają do niej opary płynu. To może być szczególnie ważna informacja dla osób przewożących dzieci i alergików. 
Zgodnie z obowiązującymi przepisami wszyscy w łańcuchu dostaw muszą dołożyć staranności i odpowiadają za produkt szeroko rozumiany jako: wyrób, opakowanie, etykieta z kompletem wymaganych informacji, karty charakterystyki produktu, spełnianie przez produkt wymagań REACH, czyli rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące bezpiecznego stosowania chemikaliów. Zgodnie z tym zapisem informacja dotycząca warunków, w jakich substancja może być w sposób bezpieczny stosowana lub produkowana jest przedstawiana w postaci tzw. scenariuszy narażenia, które powinny stanowić załącznik do karty charakterystyki substancji. Przeprowadzona ocena bezpieczeństwa chemicznego oraz raport powinna być w posiadaniu każdego rejestrującego substancję. Proces rejestracji zdecydowanej większości substancji będzie zakończony po 1 czerwca 2018 r. 

Warto pamiętać, że do 31 maja 2015 r. w Polsce można stosować dwa systemy klasyfikacji i oznakowania mieszanin z metanolem: „stary” system DPD i „nowy” CLP. Producenci dla spryskiwaczy o zawartości metanolu 3%-10% chętniej stosują stare oznakowanie, a powyżej 10 % nowe. To pozwala na używanie piktogramów, które mniej przemawiają do wyobraźni, a więc mogą się wydawać mniej groźne. 

Czytajmy etykiety

– Ograniczenia dotyczące używania metanolu oczywiście są, ale niezbyt uciążliwe dla producentów płynów do spryskiwaczy – ubolewa Połeć. – Wystarczy bezpieczna nakrętka, czyli taka, której nie mogą odkręcić dzieci, właściwe oznakowanie opakowania („trójkąt” dla niedowidzących) oraz zamieszczenia informacji o zagrożeniach na etykiecie. I dodaje: I te informacje oczywiście są, ale nie zawsze wystarczająco czytelne. Trupia czaszka to rzadkość. 

Niezwykle częsta praktyką jest brak na butelkach z płynem do spryskiwaczy oznaczeń o zagrożeniach na etykiecie lub informowanie o mniejszym zagrożeniu (szkodliwy, 3%-10% metanolu), a w rzeczywistości toksyczny powyżej 10% metanolu. 

Chcąc uniknąć ewentualnych kłopotów zdrowotnych, należy bardzo uważnie czytać etykiety – to ważne szczególnie dla alergików, osób wrażliwych na substancje chemiczne i dzieci. Na wielu tanich płynach jest informacja, że produkt może powodować podrażnienia oczu albo że wdychanie oparów może wywołać zawroty głowy lub senność. 

Szczególną uwagę należy zwrócić na ostrzeżenie dotyczące konieczności przechowywania wszystkich płynów z dala od dzieci, a także na wszystko, co napisane jest małym drukiem.